Po ciemku na Ciemniak

Startujemy na kolejny wschód słońca. Tym razem padło na Ciemniak w masywie Czerwonych Wierchów. Bogdan standardowo przyjechał przed 3 w nocy, a o 3:20 byliśmy już na szlaku w Dolinie Kościeliskiej. Warunki do fotografowania mieliśmy wyśmienite. Delikatny wiatr, brak silnego mrozu, przetarte szlaki, prawie pełny księżyc nad głowami (powyżej górnej granicy lasu można było wyłączyć czołówkę i poruszać się przy świetle księżyca). Jedynie o wschodzie słońca zabrakło troszkę większego ognia na niebie, ale i tak było całkiem przyzwoicie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s